O zamku

Jesteś tu: » Strona startowa » Prace naszych uczniów » O zamku

Kapitanowo - Zamek w Ścinawce Średniej

 

     Nasza Polska jest duża a na jej terenie do dziś istnieje kilka lepiej lub gorzej zachowanych zamków i pałaców. Wiele też w niej ciekawych miejsc, zabytków, które z pewnością nie uchodzą uwadze żadnego turysty. Jednak ja uważam, że najwięcej Polskich skarbów można zobaczyć właśnie tu, na Dolnym Śląsku, a ściślej mówiąc- na Ziemi Kłodzkiej.

     Jednym z takich właśnie skarbów, jest zamek Kapitanowo w naszej Ścinawce Średniej! Obiekt jest wspaniale widoczny z głównej drogi Kłodzko-Tłumaczów-Nowa Ruda. Zarówno sam zamek, jak i jego gospodarz są niesamowici. Wzrok przyciąga duże bocianie gniazdo, na szczycie wielkiego XIV-wiecznego donżonu. Zapaleni poszukiwacze przygód natychmiast podjeżdżają pod zamek, by przyjrzeć się gniazdu z bliska- 'tylko tak na chwilę'...Po czym wracają po kilku godzinach lub dniach! Ale zacznijmy od początku. Zamek w Kapitanowie, jest obiektem bardzo związanym z ziemiami Hrabstwa Kłodzkiego. Był wielokrotnie przebudowywany, początkowo podlegał odziedziczeniu ale z czasem był przekazywany pod opiekę różnym ludziom- co z upływem lat doprowadziło prawie do zniszczenia tego pięknego obiektu, gdyby nie pewien człowiek... A mimo wszystko, zachował swój pewien urok aż do dziś. W latach 1300-1310, rozpoczęto budowę masywnego donżonu. XIV-wieczne linie, a raczej pasy, które są charakterystyczne dla budownictwa z tamtego wieku, spotykamy tutaj nawet na drugim piętrze niemal pod gzymsem koronującym. Dużą ciekawostkę stanowią też zachowane cztery gotyckie wnęki oświetleniowe, w głównej piwnicy donżonu. Budowę ukończono w 1360 roku. Pracę skończyła Pani Mantsche i jej dwaj synowie: Conrad i TammoIII. W 1410-1425, panem zostaje Friedrich (syn TammonaIII)...Nie będę zdradzała wszystkiego, ale w każdym razie zamek był w wielu rękach, aż do 1935roku, kiedy to był ostatni remont zamku. W roku 1946 zamek- nacjonalizacja zamku oraz majątku i przekształcenie w PGR. Postępująca grabież i niszczenie oraz degradacja obiektu! Cały „skarb" został tak zniszczony, że zdawało się ręcz niemożliwe, aby powrócił do dawnej świetności. Jednak w ostatniej chwili, na ratunek przyszedł pewien pan. A dokładniej pan Henryk Krynicki, obecny gospodarz i mieszkaniec posiadłości. Dzięki niemu, zamek wraca do wspaniałości sprzed wieków. Szczerze mówiąc, to chyba na całym Dolnym Śląsku nie znajdziecie takiego zabytku... ba, nawet w całej Polsce! Wewnątrz, są oryginalne herby, malowidła a nawet...Loch głodowy, który jednak „niestety" nie jest już używany. Dla turystów, którzy poszukują większych wrażeń, jest możliwość nocowania na zamku. Może także zwiedzać zamek nocą z lichtarzem w ręku! Sam gospodarz- wielbiciel ciężkiej muzyki- myślę, że w przerwach między zwiedzaniem, z chęcią zaprezentuje wam koncert „na żywo" na...perkusji! Ja sama, kiedy zobaczyłam pierwszy raz wyczyny Gospodarza na tym instrumencie, po prostu zaniemówiłam! Zdawało mi się, że razem z nim gra cały zamek... .Do dzisiaj zastanawiam się- dlaczego ludzie wyjeżdżają daleko (czasami nawet za granicę), skoro mają skarb „przed nosem"?

     Uważam, że zamek w Ścinawce Średniej, jest wprost nie do opisania. MUSICIE go zwiedzić! Wrażenia są niezapomniane! „Szalony Perkusista" czeka.

 

Sylwia Myślińska, kl. VI

 

 

Opracowanie: szkolnastrona.pl