Róża poetką

Jesteś tu: » Strona startowa » Prace naszych uczniów » Róża poetką

Wyprawa-Próba zwinności

Już myślałam,

że będzie to stracony czas.

gdy nagle poczułam wstrząsy,

ziemia zadrżała,

i rozstąpiła się pod moimi stopami.
Zwinnie przeskakiwałam z jednego kawałka gruntu na drugi,

by zaraz ratować się skokiem na sąsiedni występ.

Spojrzałam w otchłań pod moimi stopami

i zakręciło mi się w głowie,

a tylko zimna krew pozwoliła mi nie spaść w czerń przepaści,

która rozpościerała się pod moimi stopami.

Chwilę później,

było już po wszystkim.

 

 

PTAKI

Liść pożółkły spada z drzewa,
Chłodny wietrzyk wieje,
Chór ptaszęcy już nie śpiewa,

Bo odleciał het za morza,

Ścichły lasów knieje.

Słonko bledsze rankiem wstaje,
Na niebieskie szlaki,
Posmutniały nasze gaje.

Ptaki odleciały w dalsze,

Ciepłe kraje.

 

 

Bociany
W bocianich gniazdach żyją wśród ludzi
i klekotaniem lubią nas budzić.
Jesień je niesie ku ciepłym krajom;
do gniazd ojczystych zaś wiosną wracają.

 

 

Sprawdzian Inteligencji

Dziwne... Marmurowa podłoga pośrodku pustkowia.
W samym centrum spirali, wyrysowanej na posadzce,

stała kolumna,

na której, jakby od niechcenia,

ktoś położył tajemniczy pakunek.

Jeśli to nie jest pułapka,

to ja nie jestem wampirem.

Ostrożnie przeszukałam okolicę,

następnie zabrałam się za sprawdzanie podłogi,

centymetr po centymetrze.

Nawet nie zauważyłam,

iż dziwnym trafem podążam za wzorem.

Dokładnie zbadałam kolumnę z tajemniczym pakunkiem,

znajdującą się w samym centrum marmurowej podłogi.

Wszystko wydało mi się być normalne,

jednak w momencie,

gdy spróbowałam podnieść swoje trofeum,

świat zawirował mi przed oczyma.

Pustka, czerń, otchłań?

Sama nie jestem tego pewna.

Wiem tylko to,

iż każda moja myśl formuje się w zestaw dziwnych znaków wybuchających feerią barw

i powoli blednących.
"Gdzie ja jestem?" - pomyślałam,

i tym razem pojawiły się dwa zestawy znaków.

Domyśliłam się, iż widzę swoje pytanie oraz odpowiedź.

Czas mija nieuchronnie.

Zadaje pytania,

otrzymuje odpowiedzi.

Jednak składnia dziwnego języka jest dla mnie całkiem obca.

Powoli czujesz, że zaczyna mnie ogarniać szaleństwo.

Śmierć!

Tak, tylko w ten sposób uda mi się stąd wydostać!

Wyjmuje nóż ...

Następnej nocy całe moje ciało przeszył ból,

ból jedyny w swoim rodzaju,

ból ponownych narodzin w Ogniu Kuźni Siedmiu Dusz.

Szydercze uwagi kapłanów długo jeszcze pobrzmiewały w mej pamięci.

 

 

Róża Maćkowska

kl.V

 

Opracowanie: szkolnastrona.pl