Poezja Mileny

Jesteś tu: » Strona startowa » Prace naszych uczniów » Poezja Mileny

MILENA ILNICKA

 

Inna

Ona, ta niepełnosprawna,

Tak wszyscy o niej myślą.

Tymczasem jest dziewczyną

W słuchu i w palcach niezwykle zręczną.

Oczy kieruje co dnia w stronę świata,

Czyta w nim: stukot kopyt i śpiew ptaka,

Tramwaju dzwonek i zapach siana.

Ona dostrzeże eteryczność chwili

I zmysłowy taniec majowych motyli.

W tłumie miniesz ją szybko,

Nie obejrzysz się za jej białą laską.

Niosąc wstyd za siebie i innych,

Pozwolisz, by dalej sądzono,

Że jest na świecie podział dość dziwny:

Na ciało zdrowe i to, któremu coś „uszkodzono".

Nasze góry
Jak co roku w letni dzień,
gdy nad światem jeszcze cień
ja planuję taki dzień:
będę wspinać się w te góry,
co są skarbem mej krainy.
Choć niełatwa to wspinaczka,
nie zamierzam zejść ze szlaczka,
nawet, gdybym spiekła raczka.
Magię gór odkryję wnet, nic
przede mną nie uchowa się.

 

 

Tęsknota

Tęsknię codziennie

Za tańcem, muzyką...

Już przez to uczucie

Myśli trudno mi zebrać.

Przeszywa mnie ból

I zazdrość, i żal.

I wzdycham, i chucham,

Ogarniam swe marzenia.

A cóż to? A kto to?

Czy może gwiazdka z nieba?

Nie, to tęsknota przybyła

I zagląda do mego wnętrza.

Puka! Stuka!

Ja nie chcę otworzyć,

A ona czeka...

I przedostaje się przez szpary mego serca.

Opracowanie: szkolnastrona.pl